Wakacje 2024

W tegoroczne wakacje udało nam się nieco zwolnić tempo i wyluzować. Nie możemy całkowicie przerwać na dłużej Alicji rehabilitacji, ale ułożyliśmy sobie ich grafik tak, aby na spokojnie się wyrabiać. Dobry stan zdrowia małej pozwolił nam też na dwutygodniowy wyjazd nad Morze Bałtyckie. To idealny kierunek, bo latem uciekamy przed upałami, które są dla Ali bardzo dokuczliwe. Klimatyzacja niestety też nie jest idealnym rozwiązaniem. Po kilkugodzinnej podróży w klimatyzowanym samochodzie, już pierwszej nocy pojawiła się u Ali podwyższona temperatura ciała i zaczerwienione gardło. U niej nawet najmniejsza infekcja potrafi w ekspresowym tempie rozwinąć się w coś groźniejszego. Na szczęście byliśmy przygotowani na różne kryzysy i ten szybko zdusiliśmy w zarodku (spray do gardła i inhalacje). Mogliśmy dalej cieszyć się wyjazdem. Było dużo plażowania, spacerów i lenistwa, a Alicja rozbrajała wszystkich swoimi uśmiechami. Przez cały wyjazd była radosna, noce spokojnie przesypiała, na plaży uważnie wsłuchiwała się w szum fal, a na spacerach wybuchała śmiechem za każdym razem, gdy wózek jechał po wybojach. Zdecydowanie morskie powietrze jej służy!

Taki wyjazd z dzieckiem z niepełnosprawnościami to duże organizacyjnie przedsięwzięcie, jednak bardzo już wszyscy potrzebowaliśmy zmiany otoczenia i oderwania od codzienności. Niektórzy twierdzą, że taki wyjazd to wykonywanie tych samych czynności, tylko w utrudnionych warunkach – coś w tym jest. Niezmiennie trzeba karmić przez PEGa 5 razy dziennie, 3-4 razy picie, 3 razy leki, pieluszki, pielęgnacja okolicy gastrostomii, ortezy, pilnowanie pozycji ciała… Było ciężko, ale było warto. W nowy rok szkolny wchodzimy z nową energią i wdzięcznością za spokojny i udany wakacyjny wypoczynek.

Ona tu spokojnie drzemie, a w tle zbiera się burza.
Helioterapia
Drzemka na plaży przy zachodzi słońca? Proszę bardzo.
Bo ja tańczyć chcę!